Słońce, bezchmurne błękitne niebo, ciepło, sucho i przyjemnie. Taką pogodę mieli dzisiaj mieszkańcy Sydney w Australii. Tymczasem w Wołczynie dzień był dżdżysty i rześki. Mimo to prawdziwa pogoda ducha nie opuszczała uczestników Spotkania Młodych.

Drugi dzień festiwalu rozpoczął się od Jutrzni oraz śniadania. Po nich miała miejsce modlitwa dziękczynienia poprowadzona przez brata Piotra Szaro. Nie zabrakło również nieco ruchu na porannej rozgrzewce. To wszystko miało wspomóc słuchanie świadectw działania Boga w życiu dwóch braci: Tomasza Świtały oraz Michała Steca.

Centralnym punktem dnia była Eucharystia sprawowana przez brata Pawła Paszko. W swojej homilii, posługując się obrazami z Księgi Ozeasza, przypomniał zebranym o bezgranicznej miłości Boga do wszystkich ludzi.

 

 

Po południu spotkaliśmy  się w mniejszych grupach, aby rozważać biblijny obraz Boga Ojca. Jesteśmy braćmi, ponieważ mamy jednego Ojca. Zbliżając się do Boga, zbliżamy się również do siebie. To On tworzy z nas prawdziwą rodzinę – tłumaczył Mateusz z Krakowa.

Wszyscy z podnieceniem oczekiwali wieczornego koncertu kapucyńskiego zespołu KapEl’a. Dlaczego? Uczestnicy zapytani co takiego wyjątkowego jest w tym zespole odpowiadali w następujący sposób:

KapEl’a… To jest to! To muzyka, która trafia nie tylko do głowy, ale i do serca. Zachwyca mnie to, że bracia tworzą muzykę na tak wysokim poziomie. – Piotr z Zagórza

Uwielbiam rock, a bracia wykonują właśnie taką muzykę. Poza tym, nie ma na Wołczynie osoby, która by się świetnie nie bawiła przy tym zespole! – Pola z Wałcza

Bracia  i tym razem nie zawiedli. Podbili serca publiczności, która nie chciała pozwolić im zejść ze sceny. Dla tych, którzy nie gustują w muzyce miało miejsce spotkanie z misjonarzami. Bracia Tomasz Świtała,  i Robert Wnuk z Republiki Środkowoafrykańskiej oraz Artur Ziarek z Czadu opowiadali o swojej pracy na czarnym lądzie. Natomiast brat Maciej Jabłoński, który w przyszłym tygodniu wyruszy na misje, podzielił się historią swoich przygotowań do wyjazdu oraz wrażeniami z dwumiesięcznego pobytu w Afryce.

Podczas wieczornego nabożeństwa br. Paweł Paszko wprowadził w medytację biblijnej przypowieści o miłosiernym Ojcu i synu marnotrawnym. Na zakończenie każdy z uczestników otrzymał opaskę z symbolami

B > Λ V

przypominającymi, że Bóg jest większy od naszych wzlotów i upadków.

Kropką nad i było modlitewne podsumowanie dnia z modlitwą do Aniołów Stróżów.

 

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska


Fot. br. Piotr Tokarz OFMCap