Dom rodzinny Ojciec Pio - Pietrelcina


Każdy z pielgrzymów wędrujących wąskimi, krętymi, wyłożonymi kamieniami uliczkami Pietrelciny i szukający śladów pierwszych lat życia Ojca Pio, najczęściej zmierza do części miasta nazywanej Castello. Tutaj bowiem, na Vico Storto Valle (Zaułek Krzywej Doliny) znajdują się zabudowania rodziny Forgione, oznaczone niegdyś numerami 27-28. Jak inne domy w Pietrelcinie, tak i ten został zbudowany w niepamiętnych czasach ze spojonych wapnem białych wapiennych głazów i cegły, oraz pokryty bladoczerwoną dachówką, którą w Polsce nazywamy karpiówką.

W budynku oznaczonym niegdyś numerem 27, a obecnie 32, 25 maja 1887 roku urodził się Francesco – późniejszy Ojciec Pio. Informuje o tym bazaltowa tablica umieszczona na frontonie budynku. Przez niskie, pozbawione futryn, drzwi można wejść do wnętrza domu, w którym przyszedł na świat Stygmatyk. Jest to niewielki pokój, liczący niespełna 14 metrów kwadratowych. Surowe ściany oświetla, tak jak dawnej, okno o wymiarach 30 x 40 cm. Całość przykrywa sufit z grubych tarcic pomalowanych, podobnie jak wewnętrzne ściany zabudowań, wapnem. Obecnie ściany zdobi kilka obrazów związanych tematycznie z narodzinami Stygmatyka oraz fotografie małżonków Forgione. W jednym z rogów ustawiono niewielkich rozmiarów szafę, służącą w dzieciństwie Ojca Pio do przechowywania ubrań. Pomieszczenie to było sypialnią rodziców.

Kolejne pomieszczenie, znajdujące się w przyległym budynku, oznaczonym dawniej numerem 27 (obecnie 30), służyło niegdyś za kuchnię. Wnętrze, o powierzchni około 10 metrów kwadratowych, oświetla jedynie niewielkie okienko i otwór wejściowy. Ściany wybielone wapnem rozjaśniają wnętrze, podkreślając równocześnie schludność i ubóstwo właścicieli. W kącie znajduje się kominek-palenisko z rusztem i kociołkiem, na ścianach – jak za czasów, gdy w kuchni Forgione krzątała się, przygotowując posiłki, Mamma Peppa – wiszą rondle, patelnie i cedzaki. W niewielkiej wnęce umieszczono obecnie kilka garnków i misek. Całości dopełnia stojąca przy palenisku ława i kilka stołków. W oczy rzuca się posadzka wykonana z kamiennych płyt – z takich samych jak uliczki Pietrelciny.

Najmniejsze ze wszystkich pomieszczeń (9 metrów kwadratowych) było sypialnią dzieci i zarazem jadalnią. Podobnie jak kuchnię, wyposażono je bardzo skromnie. Oświetla je jedno małe okno. Nierówne ściany zostały pobielone wapnem, posadzkę wykonano z glinianych wypalonych płyt, a sufit z maty z trzciny.

W opisywanych pomieszczeniach swoje pierwsze lata życia i dzieciństwo spędził późniejszy Święty. W wielu życiorysach czytamy, że właśnie w rodzinnym domu, w pomieszczeniu przyległym do kuchni, gdzie znajdowały się posłania dla dzieci, przeżywał swoje pierwsze doświadczenia mistyczne. Aby wynagrodzić Jezusowi grzechy złych ludzi, zamiast na łóżku spał na kamiennej posadzce z głazem pod głową, biczował się łańcuchem, lub też klęcząc, modlił się do późnych godzin nocnych. Tutaj przeżywał pierwsze spotkania z Aniołem Stróżem i Maryją, a także doświadczył obecności szatana.
Wszystkie pomieszczenia urzekają prostotą, a zarazem schludnością. Rodzina Forgione była uboga, ale zaradna, gospodarna i pracowita. Świadczą o tym zachowane do czasów współczesnych budynki.

ks. Józef Marecki
„Głos Ojca Pio” (25/2004)

Cytaty

Tajemnicę Eucharystii i Boskie Oficjum uważajmy za czynność o wielkim znaczeniu, bo święty Franciszek pragnął, aby one kształtowały całe życie braterskiej wspólnoty. (47.2)

Nowość Wydawnictwa Serafin



zobacz
w księgarni:
www.e-serafin.pl

 

Seminarium żywej wiary.
Kerygmat dla każdego

Celem tego małego kompendium jest wprowadzenie czytelnika w osobiste przeżycie najważniejszych prawd wiary katolickiej. Książeczka może stanowić osobistą pomoc do codziennej, czterdziestodniowej modlitwy medytacyjnej albo materiał pomocniczy do przeprowadzenia kerygmatycznych rekolekcji ewangelizacyjnych w parafiach bądź różnych grupach przykościelnych.

 

Głos Ojca Pio

więcej w portalu:
www.glosojcapio.pl

 

Numer 94
lipiec/sierpień 2015

DBAJ O CIAŁO!
PIELĘGNUJ DUCHA!

Jak ryby w wodzie. Rozmowa z psychologiem Piotrem Kwiatkiem OFMCap

Co robić, żeby żyć zdrowo? – Mateusz Roman Hinc OFMCap

Mój trener św. Paweł
 

Kapucyni piszą



zobacz
w księgarnii:
www.e-serafin.pl

 

Koptowie. Staliśmy się śmieciem tego świata

Książka jest owocem dwuletniego pobytu autora w Kairze, gdzie poznał ludzi związanych z Kościołem Koptyjskim. Wprowadzili go oni w niezwykły świat chrześcijaństwa, które pomimo nieustających prześladowań i przeciwności trwa i rozwija się nad Nilem. Jego początki, jak z dumą podkreślają egipscy wyznawcy Chrystusa, sięgają czasów samej Ewangelii.

 

Logowanie